Ponad 4 godziny dziennie przed ekranem. Tak wygląda codzienność wielu dzieci i nastolatków, a w czasie wakacji ten wynik często jeszcze wzrasta. Smartfon stał się dla nich podstawowym narzędziem komunikacji, rozrywki i nauki. W świecie, w którym z Internetu korzysta już niemal 74% mieszkańców globu, kluczowym pytaniem nie jest już, czy młodzi ludzie powinni korzystać z technologii, ale jak robić to w sposób bezpieczny i wspierający ich rozwój. Lipcowy Dzień Bez Telefonu Komórkowego przypomina, że warto spojrzeć na cyfrowe nawyki dzieci szerzej – przez pryzmat zdrowia, odżywiania, edukacji i dobrostanu cyfrowego.
Dlaczego dobrostan cyfrowy dzieci i młodzieży staje się jednym z największych wyzwań?
Jak pokazują raporty Digital Global Overview, w kwietniu 2026 r. z Internetu korzystało 6,12 mld osób, czyli 73,8% populacji świata. Dla porównania w kwietniu 2016 r. było to 3,23 mld osób. Te dane pokazują, że zaledwie w ciągu 10 lat liczba internautów prawie się podwoiła. Najnowsze dane mówią również, że z mediów społecznościowych korzysta 5,79 mld użytkowników i ponad 70% ludzi na świecie posiada telefon komórkowy.

Technologie cyfrowe stały się integralną częścią codziennego życia. I o ile mówienie o ograniczaniu technologii słabnie na sile, o tyle mówienie o budowaniu dobrostanu cyfrowego, czyli świadomego korzystania z Internetu oraz zachowaniu równowagi między tym co cyfrowe a tym co rzeczywiste, staje się coraz większym wyzwaniem współczesnego świata.
– Utrzymanie równowagi w świecie cyfrowym nie polega na walce z technologią, ale na świadomym zarządzaniu naszą uwagą. Tak jak zdrowa dieta nie oznacza całkowitej rezygnacji z jedzenia, tak zdrowa „dieta cyfrowa” nie polega na wyeliminowaniu ekranów z życia, lecz na wybieraniu treści, które są jakościowe i wartościowe, na świadomym ograniczaniu nadmiaru bodźców cyfrowych i na celowym zachowaniu równowagi między światem online i offline – mówi dr Olga Kurek-Ochmańska, psychoterapeutka i kierowniczka Akademickiego Centrum Rozwoju Osobistego i Wsparcia Psychologicznego WSIiZ.
Ile czasu dzieci spędzają w Internecie? Dane, które powinny zwrócić uwagę rodziców i nauczycieli
Smartfon jest dziś podstawowym narzędziem korzystania z Internetu przez najmłodszych. Niestety zdecydowana większość aktywności ma charakter rozrywkowy, a nie edukacyjny.
Dane z raportu „Internet dzieci 2026″ pokazują, że dzieci w wieku 7–14 lat spędzają w Internecie średnio 4 godziny i 25 minut dziennie, 88% czasu online przypada na urządzenia mobilne, z czego 29% czasu zajmuje TikTok, a 22% – YouTube. Najbardziej alarmujący powinien być fakt, że treści edukacyjne, przeglądane przez młode osoby w Internecie, stanowią zaledwie około 1%, czyli średnio 6 minut dziennie.
– Media społecznościowe zostały intencjonalnie zaprojektowane w taki sposób, aby przyciągać i jak najdłużej utrzymywać zaangażowanie odbiorców i utrudniać samoregulację. Dlatego budowanie cyfrowego balansu i ochrona dzieci przed najbardziej uzależniającymi mechanizmami środowiska cyfrowego są dziś tak trudne – dodaje dr Kurek-Ochmańska.
Wiele godzin w jednej pozycji – Internet a wady postawy
Kilkugodzinne korzystanie ze smartfonów lub komputerów oznacza również wiele godzin spędzanych w pozycji siedzącej lub z pochyloną głową, pociągając za sobą jednoczesne ograniczenie aktywności ruchowej. Fakt ten staje się punktem wyjścia do rozmów o wadach postawy, przeciążeniach kręgosłupa szyjnego, potrzebie równoważenia „screen time” z aktywnością offline.
– Nasz organizm nie został stworzony do wielogodzinnego siedzenia. Potrzebuje ruchu, zmiany pozycji i różnorodnych bodźców. To właśnie ich brak może prowadzić do przeciążeń układu mięśniowo-szkieletowego. Najczęściej obserwujemy dolegliwości bólowe szyi, barków czy odcinka lędźwiowego kręgosłupa. U części młodych osób pojawia się również uczucie sztywności, zwiększone napięcie mięśniowe oraz szybsze zmęczenie podczas aktywności – mówi dr Weronika Cyganik, fizjoterapeutka, wykładowczyni w Katedrze Fizjoterapii WSIiZ.
Należy jednak pamiętać, że na rozwój tych dolegliwości wpływa wiele czynników. Znaczenie ma nie tylko czas spędzony przed ekranem, ale również poziom aktywności fizycznej, ilość snu czy codzienne nawyki.
– Nie zachęcałabym do całkowitej rezygnacji z technologii, bo dziś jest ona po prostu częścią naszego życia. Zachęcałabym natomiast do zachowania równowagi. Jako fizjoterapeutka zawsze powtarzam, że najlepszą pozycją dla naszego ciała jest… kolejna pozycja. Ciało nie lubi bezruchu. Lubi ruch, zmianę i różnorodność – dodaje dr Cyganik.
Fizjoterapeuci podkreślają, że problemy, z którymi spotykają się w swoich gabinetach, rzadko wynikają wyłącznie z korzystania ze smartfonów. Znacznie częściej obserwują konsekwencje siedzącego trybu życia i niedoboru ruchu. Dlatego zamiast demonizować technologię, warto uczyć dzieci i młodzież zdrowych nawyków – regularnej aktywności, robienia przerw od ekranu i dbania o równowagę między światem cyfrowym a codziennym ruchem.
Smartfon przy stole. Jak Internet wpływa na nawyki żywieniowe dzieci?
Wielogodzinne korzystanie ze smartfonów i komputerów może w istotny sposób wpływać także na nawyki żywieniowe młodych ludzi. Problem nie wynika wyłącznie z czasu spędzanego przed ekranem, ale także z mechanizmów psychologicznych i behawioralnych, które temu towarzyszą.
– Przede wszystkim długotrwałe korzystanie z urządzeń cyfrowych sprzyja tzw. bezrefleksyjnemu jedzeniu. Młodzi ludzie często spożywają posiłki podczas oglądania filmów, grania czy przeglądania mediów społecznościowych, przez co słabiej odczuwają sytość i łatwiej się przejadają. Dodatkowo siedzący tryb życia ogranicza aktywność fizyczną, co zwiększa ryzyko nadwagi i otyłości – mówi dr n.med. Urszula Binduga, dietetyczka i dyrektorka Centrum Edukacji Ekologicznej EkoPrzestrzeń.
Intensywne korzystanie z urządzeń ekranowych, szczególnie wieczorem, może pogarszać jakość snu. To z kolei wpływa na gospodarkę hormonalną – zwiększa stężenie greliny, hormonu pobudzającego apetyt, i obniża stężenie leptyny, odpowiedzialnej za odczuwanie sytości. W efekcie młodzi ludzie częściej odczuwają głód i chętniej wybierają produkty bogate w cukry proste oraz tłuszcze.
– Warto odkładać telefon na czas posiłku i w pełni angażować wszystkie zmysły – zwracać uwagę na wygląd potrawy, jej zapach, smak, konsystencję oraz sygnały głodu i sytości wysyłane przez organizm. Dzięki temu jedzenie staje się nie tylko sposobem na zaspokojenie głodu, ale również źródłem naturalnej satysfakcji i przyjemności, której nie warto zagłuszać bodźcami płynącymi z ekranu – dodaje dr Binduga.
Budowanie zdrowej „cyfrowej diety” to świadome korzystanie z urządzeń cyfrowych. Może ono wspierać prawidłowe nawyki żywieniowe oraz rodzinne relacje. Ograniczenie ekranów podczas wspólnych posiłków sprzyja uważności, rozmowie oraz budowaniu zdrowych przyzwyczajeń.
Dobrostan cyfrowy to wspólna odpowiedzialność rodziców, szkoły i państwa
Coraz więcej państw, jak Australia, Wielka Brytania, Francja, Polska czy Czechy, wprowadza regulacje mające weryfikować wiek użytkowników, zwiększać odpowiedzialność platform, ograniczać najbardziej uzależniające mechanizmy, a nawet całkowicie zakazać używania telefonów komórkowych na terenie szkół. Rosnąca obecność technologii powoduje, że edukacja medialna powinna obejmować zarówno bezpieczeństwo w sieci, jak i naukę krytycznego myślenia oraz świadomego korzystania z mediów. Jednak problem leży w tym, że wielu nauczycieli, choć rozumie zagrożenia, to deklaruje brak znajomości odpowiednich narzędzi, żeby móc skutecznie uczyć racjonalnego podejścia do cyfrowego świata.
Dobrostan cyfrowy dzieci i młodzieży nie sprowadza się do prostego ograniczania czasu przed ekranem. To połączenie świadomych nawyków, aktywności fizycznej, zdrowych relacji rodzinnych oraz edukacji prowadzonej zarówno w domu, jak i w szkole. Może właśnie okres wakacji powinien być impulsem do rozpoczęcia rozmowy o tym, jak korzystać z technologii mądrze, a nie tylko mniej.





