Czy nauczanie zdalne ma sens, kto ma płacić za studia, czy i jak przekazywać wartości? O misji uniwersytetów i znaczeniu mądrej edukacji rozmawiają: wykładowca Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie dr Konrad Szocik oraz prof. Michael J. Reiss z University College London.

Konrad Szocik: Jak powinien wyglądać uniwersytet XXI wieku?

Prof. Michael J. Reiss: Uniwersytety znajdują się w przełomowym momencie swojej historii. Od czasu powstania uczelni wyższych około 800 lat temu, ich podstawowy model niewiele się zmienił. Jednakże rosnąca dostępność nauki on-line kłóci się ze standardowym założeniem, że studenci powinni uczęszczać na zajęcia w siedzibach uniwersytetów. W rzeczy samej: przez COVID nawet mój własny University Collage London (UCL) zaczął zezwalać na doktoraty na odległość. Jeden z moich doktorantów kształcących się na odległość przebywa w Chinach, inny w USA. Podejrzewam, że w dającej się przewidzieć przyszłości większość uczelni będzie kontynuowała swoją dotychczasową działalność, ale wątpię, czy da się to utrzymać. Myślę, że będziemy świadkami co najmniej „nadkruszenia” struktur, gdy w odpowiedzi na siły rynkowe uczelnie zaczną eksperymentować z nowymi wymaganiami dotyczącymi miejsca pobytu. Jestem również zaskoczony, jak mało jest wspólnych projektów w zakresie stopni naukowych czy podwójnych dyplomów na różnych uczelniach.

Jak powinniśmy uczyć studentów?

Miałem szczęście studiować na Uniwersytecie Cambridge w latach 70. Studiowałem nauki przyrodnicze, a wykłady odbywały się w dużych salach, w których w zależności od przedmiotu i roku studiów uczestniczyło od kilkunastu do nawet czterystu studentów. Mieliśmy też zajęcia praktyczne, na których poświęcano więcej uwagi poszczególnym studentom. Ale to, co naprawdę wyróżniało nasze nauczanie, to duża liczba spotkań w ramach opieki naukowej, kiedy to dwóch lub trzech z nas spotykało się z pracownikiem naukowym, aby porozmawiać o wykładach i szerszych zagadnieniach. To właśnie tam naprawdę nauczyłem się być biologiem.

Jak powinniśmy reagować na globalne wydarzenia, takie jak zmiany klimatu?

Zarówno szkoły, jak i uniwersytety, muszą znaleźć równowagę między nauczaniem podstaw każdego przedmiotu a reagowaniem na najnowsze wydarzenia. W odpowiedzi na wydarzenia globalne ważne jest, aby unikać postaw nacjonalistycznych. Uczelnie mogą pomóc swoim studentom dostrzec wachlarz różnych perspektyw. Np. UCL mocno pracuje nad dekolonizacją programu nauczania. Zbyt łatwo jest nam jako pracownikom akademickim korzystać z odniesień, materiałów i koncepcji bez krytycznego zastanowienia się, na ile są one reprezentatywne. W mojej dziedzinie istnieje obszerna literatura na temat edukacji naukowej – nauk ścisłych, przyrodniczych – z całego świata. Wiem jednak, jak łatwo przychodzi mi dać pierwszeństwo opracowaniom opublikowanym w języku angielskim – moim ojczystym.

Czy uniwersytet powinien uczyć wartości, a jeśli tak, to w jaki sposób?

Wszystkie uniwersytety uczą wartości! Uczelnie różni to, czy są one świadome swoich wartości i czy otwarcie o nich mówią. Dla przykładu, uczelnie w państwach demokratycznych nierzadko zakładają, że demokracja to najlepszy ustrój. Sam jestem zwolennikiem demokracji, ale zadaniem uniwersytetu jest pomóc studentom krytycznie przeanalizować to, co uważają za oczywiste. Pomyślmy, na przykład, o takiej dziedzinie jak literatura francuska. Chcielibyśmy nie tylko, żeby studenci poznali najlepsze dzieła literatury francuskiej, zarówno klasycznej, jak i współczesnej, ale żeby rozważali, czym jest literatura, jak angażuje tożsamość, jak łączy się z kontekstem kulturowym i tak dalej. Z francuskich książek ostatnio przeczytałem (w tłumaczeniu) „Lata” Annie Ernaux. To świetna książka, ponieważ porusza kwestie płci i seksualności w sposób, w jaki nie potrafił tego zrobić Proust. Czytanie „Lat” po lekturze „W poszukiwaniu straconego czasu” jest skupieniem się na wartościach w kontekście istotnego badania dyscyplinarnego.

Jak możemy nauczyć studentów odróżniać informacje prawdziwe od fałszywych?

Każda dyscyplina ma swoje sposoby ustalania prawdy – tyczy się to w równym stopniu historii i filozofii moralnej, jak i matematyki czy nauk ścisłych. Nie myślimy o fake news w kontekście matematyki, ale chcemy, by studenci – niezależnie od swojej wiedzy i doświadczenia w danej dziedzinie – byli w stanie rozsądnie ocenić jakość argumentów, z którymi się stykają. Czasami wymaga to znajomości samej dyscypliny (pomysł wstrzykiwania środka dezynfekującego, takiego jak roztwór wybielacza, w celu zwalczania COVID-19 nie jest niedorzeczny z samego założenia), czasem chodzi bardziej o umiejętność krytycznego rozeznania słabej logiki lub pewną nieufność wobec źródła danego argumentu (kto zapłacił za badania itp.).

Kto powinien płacić za studia?

W wielu krajach istnieją zarówno publiczne, jak i prywatne uczelnie, a sposób ich finansowania potrafi bardzo się różnić w zależności od kraju. Oczywistym jest za to, że korzyści odnoszą zarówno osoby uczęszczające na uczelnie, jak i całe społeczeństwo. Absolwenci mają zwykle wyższe dochody i są zdrowsi niż osoby, które nie ukończyły studiów – choć oczywiście osoby, które idą na studia, nie są przypadkowo dobrane, więc trudno wskazać prosty związek przyczynowy. Jednocześnie w społeczeństwach z wysokim odsetkiem osób z wyższym wykształceniem odnotowuje się niższe wskaźniki przestępczości, lepsze ogólne wskaźniki zdrowia i większe zaangażowanie obywatelskie. Ogólnie rzecz biorąc, oczekiwanie, że zarówno studiujący, jak i społeczeństwo jako całość wniosą swój wkład, wydaje się uzasadnione.

 

Szocik Reiss

 

Michael J. Reiss jest profesorem edukacji naukowej w Instytucie Edukacji w University College London (UCL), profesorem wizytującym w Royal Veterinary College, członkiem Nuffield Council on Bioethics – brytyjskiej rady lekarzy zajmującej się kwestiami związanymi z bioetyką, docentem na Uniwersytecie w Helsinkach, członkiem Akademii Nauk Społecznych (Academy of Social Sciences), a także przewodniczącym Międzynarodowego Stowarzyszenia na Rzecz Nauki i Religii (International Society for Science and Religion) oraz Stowarzyszenia Nauczycieli Przedmiotów Przyrodniczych (Association for Science Education – ASE). Był dyrektorem ds. edukacji w Towarzystwie Królewskim w Londynie. Jego zainteresowania naukowe obejmują dydaktykę przedmiotów ścisłych i przyrodniczych, bioetykę i edukację seksualną. Prof. Reiss od kilku lat współpracuje naukowo z Konradem Szocikiem w zakresie filozofii i bioetyki misji kosmicznych.

Konrad Szocik – doktor nauk humanistycznych w zakresie filozofii. Autor ponad 100 publikacji naukowych, w tym około 50 w języku angielskim. Wygłaszał referaty na konferencjach zagranicznych w USA (Santa Ana w 2017; Star Island w 2019), Anglii (Oksford w 2017, 2018 i 2019), Francji (Lyon w 2018), Holandii (Amsterdam w 2015), Norwegii (Hamar w 2017). Stypendysta Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego dla wybitnych młodych naukowców (2019-2022), stypendysta programu im. Bekkera (NAWA) na roczny staż naukowy na Uniwersytecie Yale (2021-2022).