Szokować, prowokować, wywoływać emocje i za wszelką cenę przyciągać uwagę – tak działa shockvertising. O tym, gdzie przebiega granica etyki w reklamie, mówi dr Barbara Przywara, Prorektorka ds. Nauczania w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.
Kiedy reklama przekracza granicę? Pasiaki, alkohol w tubkach i „bombowe” pierogi po alarmach