Czy da się skutecznie łączyć studia z intensywnymi treningami, zawodami i walką o sportowe sukcesy? O swoich doświadczeniach opowiadają studenci WSIiZ, nasi mistrzowie – Justyna Tęczar oraz Oskar Gawroński. Mówią o tym, jak wygląda ich codzienność, w jaki sposób uczelnia wspiera rozwój sportowych pasji oraz zdradzają swoje przyszłe plany.
Justyna Tęczar – studentka pierwszego roku na kierunku Aviation Management (studia I stopnia w języku angielskim). Uwielbia podróżować, stąd wybór kierunku. Jej sportową pasją jest jazda na rolkach. Uprawia dyscyplinę Inline Freestyle, w której jest mistrzynią i wicemistrzynią świata. Na rolkach jeździ od 7 roku życia, i jak sama mówi – życia przed rolkami za bardzo nie pamięta.
Oskar Gawroński – student kierunku Digital Marketing (studiów magisterskich w trybie zaocznym). Wcześniej ukończył studia licencjackie na kierunku Aviation Management. Na co dzień pracuje w firmie EME, która zajmuje się serwisowaniem silników lotniczych. Jego sportową pasją jest kolarstwo górskie, a wszystko zaczęło się od roweru kupionego za pieniądze z komunii.
Jak rozpoczęła się Wasza przygoda ze sportem i kiedy zrozumieliście, że chcecie rozwijać swoje pasje na wysokim poziomie?
Justyna Tęczar: Moja przygoda z rolkami zaczęła się jak miałam 7 lat, więc tak właściwie za bardzo nie pamiętam mojego życia sprzed rolek. Lata mijały, a ja jeździłam na coraz więcej zawodów. W pewnej chwili przychodzi taki moment, że trzeba podjąć decyzję – albo przestaje się to kontynuować, albo idzie się w to na 100 %. I taką właśnie drogę wybrałam. Na zawodach startuję w różnych kategoriach: Classic, Battle, Classic Pair, Speed, Jump, Slide.
Oskar Gawroński: W moim przypadku, wszystko zaczęło się, gdy kupiłem swój pierwszy „lepszy” rower górski za pieniądze z komunii. Jazda na rowerze sprawiała mi ogromną przyjemność, ponieważ pozwalała zwiedzać różne miejsca oraz trenować wtedy, kiedy miałem na to ochotę, a nie o określonej godzinie i w określonym dniu. W tym samym czasie trenowałem również piłkę nożną, jednak trudno było połączyć te dwa sporty, mając cztery treningi piłkarskie w tygodniu i trzy treningi kolarskie. Dlatego po ośmiu latach treningów piłki nożnej zdecydowałem się spróbować sportu, który będzie zależny wyłącznie ode mnie i moich decyzji. Z dnia na dzień pożegnałem się z drużyną i rozpocząłem swoją przygodę z wyścigami w kolarstwie górskim.
Dlaczego zdecydowaliście się na studia we WSIiZ i jak ważna była dla Was możliwość łączenia studiów ze sportem?
Justyna: Wybrałam WSIiZ, bo kierunek Aviation Management jest jeszcze tylko we Wrocławiu i na uczelniach zagranicznych, a w związku z treningami chciałam zostać w rodzinnym mieście. Dodatkowo mam koleżankę, która skończyła ten kierunek i jej rekomendacje miały duży wpływ na moją decyzję. Liczyłam na to, że uda mi się łączyć studia i sport.
Oskar: Zdecydowałem się wybrać studia na naszej uczelni ze względu na możliwość studiowania w języku angielskim oraz w związku z moim zainteresowaniem lotnictwem. Łączyłem sport na każdym etapie życia, więc nawet nie brałem pod uwagę, że nie dam rady połączyć sportu ze studiami.
Jak wygląda Wasz typowy dzień, gdy trzeba pogodzić studia, treningi, zawody, życie prywatne i pracę?
Justyna: Kończąc pierwszy rok studiów już wiem, że jak najbardziej da się to połączyć. Od rana do południa jestem na zajęciach, a wieczorem trening. Studiuję dziennie, więc na razie nie pracuję.
Oskar: Pracuję od 6.00 do 14.15 w firmie EME Aero w Jasionce, która zajmuje się serwisowaniem silników lotniczych. Po pracy wracam do domu. Około godziny 15.30 wsiadam na rower na około dwie godziny. Po treningu oczywiście trzeba coś zjeść oraz się porozciągać. Bliżej weekendu, w czwartki i piątki siadam do nauki, aby być przygotowanym na zajęcia w weekendy.
Jakie były największe wyzwania związane z pogodzeniem nauki na uczelni i przygotowań do ważnych zawodów sportowych?
Justyna: Problem zaczyna się, kiedy dochodzi sesja, bo wtedy trudno jest połączyć dzienne studia z wszystkimi egzaminami i codziennym trenowaniem. Ale jakoś mi się to udaje. W łączeniu studiów z wyjazdami na zawody pomaga mi indywidualna organizacja studiów (IOS), szczególnie jeśli te wyjazdy są dłuższe.
Oskar: Dla mnie największym ograniczeniem jest czas. Niestety doba ma tylko 24 godziny, z czego około 8–9 przeznaczam na sen. W moim sporcie higiena snu jest niezwykle ważna, ponieważ to właśnie podczas snu zachodzi regeneracja organizmu, która odgrywa kluczową rolę w poprawie wyników sportowych. Do tego dochodzą obowiązki związane z pracą, dojazdami, nauką oraz czas, który chcę poświęcić najbliższym.
Jakie osiągnięcia sportowe uważacie za najważniejsze w swojej dotychczasowej karierze?
Justyna: Złoty medal Mistrzostw Świata w 2022 roku w Argentynie w kategorii Classic. Tam w ogóle zdobyłam trzy medale, to były moje największe osiągnięcia, których się w ogóle nie spodziewałam, bo pierwszy raz pojechałam na mistrzostwa świata. I wicemistrzostwo świata w 2025 roku w Singapurze, także w kategorii Classic.
Oskar: Na pewno pierwsze miejsce w Akademickich Mistrzostwach Podkarpacia w roku 2024 roku. Na szczeblu narodowym to 30 miejsce w Akademickich Mistrzostwach Polski w Krynicy Zdrój w tym roku.
Czy doświadczenia zdobyte w sporcie pomagają Wam podczas studiów? Jakie cechy rozwijane przez sport przydają się w nauce?
Justyna: Na pewno upartość, w takim dobrym znaczeniu, czyli niepoddawanie się, nawet gdy są trudności. Sport uczy łatwiejszego radzenia sobie ze stresem, po tylu zawodach, stres na studiach już nie jest taki straszny. Uczy też determinacji i wytrzymałości, a to bardzo pomaga, szczególnie podczas sesji.
Oskar: Dokładnie tak – sport kształtuje dyscyplinę i determinację w dążeniu do celów. Trening można porównać do nauki, często nie ma się ochoty na dodatkowy wysiłek, ale wiemy, że jest on konieczny, aby osiągnąć zamierzone rezultaty. Regularność i konsekwencja zawsze przynoszą efekty, zarówno w sporcie, jak i na studiach.
W jaki sposób WSIiZ wspiera studentów, którzy rozwijają pasje sportowe i reprezentują uczelnię na zawodach?
Justyna: Na pewno najważniejsza jest, że mam możliwość dodatkowego trenowania, ponieważ podczas zajęć WF-u mogę robić własne treningi i bardzo ważna jest dla mnie indywidualna organizacja studiów.
Oskar: WSIiZ wielokrotnie dawał mi możliwość udziału w zawodach, pokrywając również koszty zakwaterowania i wyżywienia. Jestem za to bardzo wdzięczny, ponieważ każdy wyjazd na zawody był dla mnie świetną przygodą i cennym doświadczeniem. Dodatkowo otrzymuję stypendium rektora, które pomaga mi pokrywać koszty związane z serwisowaniem roweru.
Czy zdarzały się sytuacje, w których musieliście wybierać między obowiązkami akademickimi a startem w zawodach? Jak podejmowaliście takie decyzje?
Justyna: Tak, nawet niedawno. W tej sesji musiałam wybrać między zawodami a egzaminem. Na szczęście nie były to bardzo ważne zawody, ale w przypadku ważnych zawodów wybór jest bardzo trudny, ale wygrywają zawody.
Oskar: W tym semestrze już dwukrotnie odpuściłem start w zawodach z uwagi na zjazdy weekendowe. Niestety, ominęły mnie świetne wyścigi, aczkolwiek wiem, że edukacja jest na tą chwilę ważniejsza.
Jakie cele sportowe i akademickie stawiacie sobie na najbliższy czas?
Justyna: Przede mną, za dwa tygodnie, wyzwania i sportowe i akademickie. 30 czerwca piszę dwa ostatnie egzaminy i w ten sam dzień zaczynają się duże zawody w Mediolanie. Bardzo ciężko było to połączyć, ale na szczęście udało się i zaraz po egzaminach lecę na zawody.
Oskar: Z celów akademickich to na pewno obrona pracy magisterskiej w lutym przyszłego roku. A z celów sportowych to wzięcie udziału, w jak największej liczbie zawodów w tym roku.
Co powiedzielibyście maturzystom i przyszłym studentom, którzy obawiają się, że studia uniemożliwią im rozwijanie sportowej pasji?
Justyna: Myślę, że wszystko zależy od osoby i organizacji czasu. Jeśli się bardzo chce, to da się to połączyć. Jednak dużo zależy od kierunku, samej uczelni, od możliwości jakie są na danej uczelni, od tego jak uczelnia pomaga sportowcom.
Oskar: Nie ma się czego obawiać, nasza uczelnia na pewno da wam możliwość łączenia pasji ze studiami, pod warunkiem, że sami będziecie zdeterminowani do nauki i aktywnego korzystania z dostępnych możliwości.
Gdybyście mieli wskazać jedną rzecz, której nauczył Was sport i która pomaga Wam zarówno na studiach, jak i w życiu, co by to było?
Justyna: Zaciętość i niepoddawanie się. Sport i związane z nim porażki uczą właśnie niepoddawania się i iścia do przodu, bo jak jest źle, to i tak w końcu będzie dobrze. Sport powoduje, że trudności dnia codziennego są łatwiejsze do przejścia.
Oskar: Gdybym miał wskazać jedną rzecz, byłaby to wytrwałość. Kolarstwo górskie nauczyło mnie, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem, często pojawiają się trudne i długie podjazdy, zmęczenie czy niepowodzenia. Dzięki temu nauczyłem się konsekwentnie dążyć do celu i nie poddawać się przy pierwszych trudnościach, co bardzo pomaga mi zarówno na studiach, jak i w codziennym życiu.
Rozmawiała Anna Klee-Bylica z Biura prasowego i PR WSIiZ.














