Ponad 500 uczestników, 76 projektów, międzynarodowe zespoły, 4 kategorie i 24 godziny intensywnej pracy – tak wyglądała rekordowa III edycja HackCarpathia 2026 – największego hackathonu organizowanego w Rzeszowie. Najlepsi z najlepszych zaprezentowali swoje projekty podczas Gali Finałowej w Teatrze im. W. Siemaszkowej. Nagrodę główną otrzymał zespół CombAIns, który przygotował aplikację „Bądź gotowa” – rozwiązanie, które w odważny sposób podejmuje ważny i wciąż zbyt rzadko poruszany temat zdrowia kobiet.
Męski zespół tworzy aplikację dla kobiet
Zwycięski projekt to przykład tego, jak technologia może odpowiadać na realne, społeczne potrzeby – nawet te, które na pierwszy rzut oka nie dotyczą bezpośrednio jego twórców.
Sześcioosobowy, w pełni męski zespół CombAIns z Politechniki Warszawskiej, w ciągu zaledwie 24 godzin stworzył aplikację „Bądź gotowa”. Ma ona na celu przygotować młode dziewczyny do pierwszej wizyty u ginekologa. Platforma dedykowana jest nie tylko dla pacjentek, ale także osób najbliższych – rodziców bądź partnera.
To projekt, który pokazuje uważność, wrażliwość i gotowość do podejmowania tematów ważnych społecznie – niezależnie od tego, kogo bezpośrednio dotyczą.
Widzimy, że jest to temat tabu, który nie jest poruszany w mediach i chcemy przełamać stereotypy związane z pierwszą wizytą u ginekologa – tak o swoim projekcie powiedział zwycięski zespół CombAIns z Politechniki Warszawskiej.
Zespół nie jest nowicjuszem – w ubiegłym roku również brał udział w rzeszowskiej HackCarpathii, zdobywając nagrodę w jednej z kategorii. W tym roku udało się zdobyć nagrodę główną – łącznie 12 tys. zł – część pieniędzy przeznaczymy na pewno na kolejne wyjazdy na hackathony, ale również na rozwój naszego projektu, który ma potencjał, aby go wdrożyć – podkreślili zwycięzcy.
Międzynarodowa rywalizacja i wysoki poziom
III edycja HackCarpathia 2026 przeszła do historii. W weekend do Rzeszowa przyjechali młodzi innowatorzy nie tylko z Podkarpacia i największych polskich miast, takich jak Kraków czy Wrocław, ale także z Włoch, Niemiec i Cypru. Hackathon organizowany przez Wyższą Szkołę Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie we współpracy z Podkarpackim Centrum Innowacji cieszył się ogromnym zainteresowaniem.
– Poziom hackathonu z roku na rok jest coraz wyższy, bo uczestnicy są coraz lepsi. Coraz trudniej jest dostać się na HackCarpathie. Lista w otwartej rejestracji zapełniła się już dwa miesiące przed wydarzeniem, a na jedno miejsce w wydarzeniu głównym przypadało nawet pięciu chętnych – powiedział pomysłodawca hackathonu dr Maciej Ryś, prorektor ds. współpracy i rozwoju WSIiZ.
24 godziny kodowania
Przez 24 godziny zespoły intensywnie pracowały nad projektami w czterech kluczowych kategoriach. Uczestnicy podczas hackathonu mogli liczyć na wsparcie mentorów. W niedzielę ogłoszono finalistów w każdej z kategorii, którzy podczas Gali Finałowej powalczyli o nagrodę główną i nagrodę publiczności:
– MedTech: zwycięski zespół CombAIns, projekt: Bądź gotowa
– Cyberbezpieczeństwo: zespół COUP DE GRACE, projekt: SEIS
– Open: zespół SKIBIDI, projekt: CashStack
– AeroTech: zespół AERIS projekt: Giga Hertz
Nagrodę publiczności i czek o wartości 2 tys. zł, zdobył zespół SKIBIDI, który zwyciężył w kategorii Open. Finałowe zespoły pokazały nie tylko wysoki poziom projektów, ale też to, jak ważną rolę w ich powstawaniu odgrywa współpraca i różnorodność kompetencji.
– Współczesny świat pełen jest skomplikowanych i złożonych problemów, a rozwiązanie ich przekracza możliwości jednego człowieka. Praca zespołowa, interdyscyplinarna, gdzie wzajemnie można się inspirować, to szansa na rozwiązywanie tych problemów. Jeżeli studenci działają w zespołach, właśnie na tego typu hackathonach, to przygotowują się, by z tymi problemami mierzyć się w przyszłości, rozwijają kompetencje, które będą dla nich kluczowe w przyszłej pracy zawodowej – powiedziała Małgorzata Gosek, rektorka Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.
Hackathon, który zaczyna się dużo wcześniej
HackCarpathia to nie tylko weekendowe wydarzenie. Tegoroczna edycja rozpoczęła się już w marcu lokalnymi eliminacjami w Mielcu, Leżajsku i Krośnie. To właśnie tam wyłoniono zespoły, które awansowały do udziału w hackathonie.
Uczestnicy mogli dostać się na wydarzenie trzema ścieżkami:
– przez eliminacje lokalne,
– w otwartej rekrutacji zadaniowej,
– dzięki rekomendacjom partnerów.
– Hackathon ma na celu przede wszystkim odkrywać talenty Podkarpacia, ma pozwalać im mierzyć się z wyzwaniami takimi, które realnie nas dotykają w codziennym życiu, a jednocześnie otwierać im drzwi do dalszej kariery, bo wiem, że laureaci poprzednich edycji, już swoje pierwsze kroki w biznesie stawiają – dodał Michał Tabisz, prezes Podkarpackiego Centrum Innowacji.
Szacuje się, że wraz z eliminacjami, w hackathonie wzięło udział około 500 uczestników.
Hackathon dla każdego
Jedną z najważniejszych zmian w tej edycji było otwarcie wydarzenia na młodszych uczestników. Dolna granica wieku została obniżona do 16 lat, bez górnego limitu.
Nie zmieniło się jednak to, co uczestnicy lubią najbardziej – świeże pączki, które stały się znakiem rozpoznawczym HackCarpathii, oraz pizza, będąca nieodłącznym elementem wielogodzinnych zmagań.
HackCarpathia to coś więcej niż rywalizacja o nagrody, których pula w tym roku sięgnęła niemal 20 000 zł. To przestrzeń, w której rodzą się pomysły mogące realnie przełożyć się na rozwój gospodarki i przyszłość młodych talentów.
– Hackathony to przede wszystkim pomysły, to kreatywne i nieszablonowe myślenie, które pozwala młodym osobom wybić się i zostać zauważonym. Dla nas istotne jest również, by Ci zdolni, młodzi ludzie pracowali dla gospodarki Polski, żeby ta innowacyjność i kreatywność, która w nich drzemie, została tutaj – podkreślił Rafał Rosiński, wiceminister cyfryzacji.
Nauka przez działanie
Z uwagi na to, że hackathony, to najlepsza forma nauki przez praktycznie działanie, to podczas Gali Finałowej ogłoszono również start rekrutacji na studia w roku akademickim 2026/2027, ze szczególnym uwzględnieniem nowego, praktycznego kierunku „Biznes i innowacje”.
– Chcemy młodym ludziom dać narzędzia, aby od pierwszego dnia swojej przygody biznesowej nie musieli uczyć się na własnych błędach, tylko, żeby wiedzieli jak rozwijać biznes – powiedziała dr Magdalena Olczak-Nowicka, wykładowczyni kierunku Biznes i innowacje we WSIiZ.
Nowy program stawia na praktykę i realne działania:
- brak klasycznej pracy dyplomowej. Zastąpi ją Capstone Projekt. Nie jest to jednorazowe zadanie, to projekt budowany w toku studiów przy wsparciu mentorów. Model ten z powodzeniem funkcjonuje na czołowych uczelniach zachodnich: w USA, Wielkiej Brytanii czy Skandynawii.
- możliwość wyboru własnej ścieżki kompetencji spośród czterech obszarów: Sztuczna inteligencja w biznesie, Ludzie i zespoły, Finanse i fin-tech oraz Automatyzacja i optymalizacja procesu.
- nauka „startupowania” i prowadzenia własnego biznesu w praktyce.
– To, co jest najbardziej poszukiwane na rynku pracy, to umiejętność pracy zespołowej, krytycznego myślenia, analizowania danych i wyciągania wniosków. Chcemy wyjść z takiego typowego myślenia o kierunkach studiów, po to, aby studenci pracowali na realnych wyzwaniach, szukali realnych rozwiązań na realne problemy – dodała dr Joanna Świętoniowska, dziekanka Kolegium Zarządzania WSIiZ.
Więcej informacji na temat kierunku „Biznes i innowacje” znajduje się TUTAJ.




























































