Z perspektywy biologicznej żaden nastolatek nie jest uzależniony od ekranów „z natury”. Problem pojawia się wówczas, gdy jego mózg trafia do środowiska cyfrowego, tak zaprojektowanego, aby maksymalnie przyciągać i utrzymywać uwagę użytkownika. Obrazowo można opisać to tak: po jednej stronie ekranu mamy kształtujący się układ nerwowy i bardzo kruchą tożsamość, a po drugiej armię psychologów, behawiorystów i innych specjalistów od projektowania aplikacji. To nie jest sprawiedliwa „walka” równych przeciwników.

Dlaczego lajki działają jak narkotyk? Czyli co dzieje się w mózgu nastolatka, gdy korzysta z mediów społecznościowych?