Czasem to pasja, która kiełkuje w młodym człowieku od dziecka. Czasem są to zainteresowania, które pojawiają się wraz z rozpoczęciem studiów. Zawsze jednak to ciężka praca, skrupulatność w dążeniu do celu i wsparcie życzliwych osób wokół. Zdobycie stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego nigdy nie jest łatwe ani oczywiste, ale gdy się uda, zawsze bardzo cieszy.
W tym zaszczytnym gronie po raz kolejny znaleźli się studenci WSIiZ:
- Katarzyna Panek – studentka kierunku Grafika komputerowa i produkcja multimedialna (studia I stopnia) – stypendium w dziedzinie sztuk plastycznych i konserwacji dzieł sztuki.
- Zuzanna Poplewska – studentka kierunku Projektowanie graficzne (studia II stopnia) – stypendium w dziedzinie sztuk plastycznych i konserwacji dzieł sztuki.
- Karolina Rząsa – studentka kierunku Projektowanie graficzne (studia II stopnia) – stypendium w dziedzinie sztuk plastycznych i konserwacji dzieł sztuki.
- Marlena Szczur – studentka kierunku Analityka biznesowa i Big Data (studia II stopnia) – stypendium w dziedzinie ekonomii i finansów.
- Dominik Stojak – student kierunku Digital marketing (studia II stopnia) – stypendium w dziedzinie nauk o komunikacji społecznej i mediach.
Tę piątkę wyróżniono spośród 1155 osób, które złożyły wniosek o przyznanie stypendium. Łącznie ministerialne wsparcie w wysokości 17 tys. zł otrzymało w Polsce 402 osoby. Dzięki piątce naszych studentów WSIiZ uplasowało się na drugim miejscu wśród uczelni prywatnych.
Katarzyna Panek – Grafika komputerowa i produkcja multimedialna (I stopień)
Jak wyglądała Twoja droga do stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego?
Moja droga do stypendium była związana głównie z ciężką pracą, wytrwałością oraz regularnym szukaniem konkursów graficznych, plakatowych i artystycznych. Zdecydowałam się o nie powalczyć, ponieważ chciałam sprawdzić swoje możliwości i zobaczyć, czy moja praca oraz zaangażowanie zostaną zauważone.
Najtrudniejsze było pogodzenie konkursów z projektami na studia, ponieważ przygotowanie każdej pracy wymagało dużo czasu. Trudne było też to, że nie każda praca zostawała zakwalifikowana, mimo dużego nakładu pracy. Największą radość dawały mi momenty, kiedy moje prace były zauważane, przyjmowane do konkursów i prezentowane na wystawach, szczególnie za granicą.
Czy to, co doprowadziło Cię do zdobycia stypendium, to Twoja pasja?
Tak, to w dużej mierze moja pasja doprowadziła mnie do zdobycia stypendium.
Od dziecka byłam bardziej artystyczna, dużo rysowałam i tworzyłam własne ilustracje, ale długo traktowałam to raczej jako dodatek.
Na początku nie byłam pewna, czy wybór studiów graficznych będzie dla mnie właściwy, jednak dziś wiem, że była to bardzo dobra decyzja. Dopiero na studiach, przede wszystkim dzięki dr hab. Patrycji Longawie, prof. WSIiZ, odkryłam świat plakatu i ilustracji. To ona pokazała mi tę dziedzinę, zachęciła mnie do konkursów i wprowadziła w środowisko projektowe. Dzięki temu poczułam, że plakat, ilustracja i szeroko rozumiana sztuka są czymś, czym naprawdę chcę się zajmować.
Które Twoje osiągnięcia są dla Ciebie najważniejsze?
Najważniejsze są dla mnie osiągnięcia międzynarodowe. Na swoim koncie mam już ponad 30 wystaw, w tym wiele międzynarodowych. Moje prace były prezentowane między innymi w Stanach Zjednoczonych, Rumunii, Turcji oraz w innych krajach. Szczególnie ważne było dla mnie pokazanie pracy w Kalifornii, w przestrzeni publicznej i w otoczeniu prac profesjonalnych artystów z różnych krajów. Ważne są dla mnie także zakwalifikowania prac do wystaw, katalogów i konkursów, ponieważ traktuję je jako potwierdzenie, że ciężka i systematyczna praca ma sens. Poza plakatem i grafiką tworzę też obrazy, rzeźby oraz maski, a wyróżnienie za rzeźbę było dla mnie ważnym sygnałem, że warto rozwijać się w różnych dziedzinach sztuki.
Zuzanna Poplewska – Projektowanie Graficzne (II stopień)
Jak wyglądała Twoja droga do stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego?
Moja droga do stypendium zaczęła się tak naprawdę już dwa lata temu, kiedy po raz pierwszy podjęłam próbę i udało mi się je zdobyć. Dzięki temu w kolejnym roku byłam już zaznajomiona z całym procesem – wiedziałam, jak się przygotować i na co zwrócić uwagę, więc mogłam działać bardziej świadomie i konsekwentnie.
Na początku ogromną rolę odegrała jedna z prowadzących zajęcia [prof. Patrycja Longawa – przyp. red.], która dostrzegła u mnie potencjał w tworzeniu plakatów. To właśnie ona zachęciła mnie, żebym rozwinęła się w tym kierunku.
Otrzymałam od niej dużo wsparcia, zarówno w formie konsultacji, jak i wskazówek dotyczących konkursów, w których warto wziąć udział. To było dla mnie bardzo ważne, bo dało mi poczucie, że ktoś wierzy w moje możliwości.
Największą trudnością było dla mnie zaufanie procesowi, uwierzenie, że to, co robię, ma sens i przynosi efekty. Wymagało to ode mnie systematyczności i wytrwałości, a także radzenia sobie z momentami zwątpienia.
Z kolei największą radość dawały mi wszystkie małe sukcesy po drodze, zakwalifikowanie się na wystawy, udział w konkursach czy pozytywne opinie podczas konsultacji. Każda taka sytuacja była dla mnie sygnałem, że idę w dobrą stronę i dodawała mi motywacji do dalszej pracy.
Czy to, co doprowadziło Cię do zdobycia stypendium, to Twoja pasja?
Moja pasja do plakatu rozwinęła się dopiero w trakcie studiów. Decydując się na ten kierunek, wiedziałam, że chcę zajmować się grafiką i szeroko rozumianym projektowaniem, ale nie miałam jeszcze sprecyzowanego obszaru.
To właśnie na studiach poznałam różne techniki i formy wypowiedzi wizualnej i wtedy odkryłam plakat. Bardzo szybko poczułam, że jest to medium, które najbardziej do mnie przemawia i daje mi przestrzeń do wyrażania własnych pomysłów. Z czasem stało się to moją największą pasją i naturalnie poprowadziło mnie w kierunku działań, które doprowadziły do zdobycia stypendium.
Które Twoje osiągnięcia są dla Ciebie najważniejsze?
Trudno wskazać jedno najważniejsze osiągnięcie, ponieważ każde z nich miało dla mnie duże znaczenie i było kolejnym krokiem w rozwoju.
Szczególnie ważne są dla mnie jednak momenty, w których moje prace były doceniane w szerszym, międzynarodowym kontekście, na przykład udział w zagranicznych wystawach czy renomowanych konkursach. To właśnie takie doświadczenia pokazują mi, że moja twórczość trafia do odbiorców także poza lokalnym środowiskiem i motywują mnie do dalszej pracy.
Karolina Rząsa – Projektowanie Graficzne (II stopień)
Jak wyglądała Twoja droga do stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego?
O stypendium Ministra dowiedziałam się dopiero na pierwszym semestrze studiów magisterskich i to właśnie wtedy zaczęła się moja przygoda. Ogromna liczba możliwości, konkursów i wystaw uświadomiła mi, że studia to idealny czas na taką aktywność twórczą. Początki nie były jednak łatwe, dlatego że projektowanie plakatu wymaga zrozumienia specyficznego języka wizualnego, natomiast ilustracja biegłego warsztatu.
Początkowo czułam w obu tych obszarach pewien niedosyt, ale szybko się przekonałam, że na naszej uczelni mogę liczyć na nieocenione wsparcie. Zrozumieć formę plakatu pomogła mi moja mentorka, prof. Patrycja Longawa, natomiast w szlifowaniu warsztatu artystycznego pomogły mi zajęcia i konsultacje u dra Mikołaja Birka. Zawsze ceniłam sobie konstruktywną krytykę, bo właśnie dzięki niej nauczyłam się dostrzegać niedociągnięcia, które wcześniej mi umykały.
Moje decyzje projektowe z biegiem czasu stawały się bardziej świadome, a prace zaczęły pojawiać się na coraz większej ilości wystaw.
Największą radość w przypadku plakatów dawały mi międzynarodowe sukcesy, natomiast w przypadku ilustracji – sama przyjemność ich tworzenia.
Czy to, co doprowadziło Cię do zdobycia stypendium, to Twoja pasja?
Ilustracja jest zdecydowanie czymś, co kocham robić, jednak nie jestem jeszcze przekonana, czy forma plakatu na tyle mi przypadła do gustu, aby nazwać ją pasją (choć z pewnością dawała przyjemność).
Projektowanie graficzne daje jednak ogromny wachlarz możliwości i jest bardzo rozbudowaną dziedziną, co z pewnością przyczyniło się do tego, że wybrałam te studia. Z wyborem jednak dość długo zwlekałam, ponieważ wcześniej nie miałam dużej styczności z grafiką komputerową, ale z perspektywy czasu czuję, że naprawdę dużo wyciągnęłam z tego okresu nauki.
Które Twoje osiągnięcia są dla Ciebie najważniejsze?
Myślę, że zdecydowanie uzyskanie drugiej nagrody w prestiżowym konkursie United States International Poster Biennial w USA, zwłaszcza, że mój plakat został wybrany spośród około 12 tysięcy zgłoszeń z całego świata.
Marlena Szczur – Analityka Biznesowa i Big Data (II stopień)
Jak wyglądała Twoja droga do stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego?
Moje starania o stypendium nie były od początku zaplanowanym celem, to raczej efekt kilku lat stopniowego zdobywania doświadczenia i zaangażowania w różne inicjatywy. Punktem zwrotnym była współpraca z dwiema mentorkami: dr Iwoną Leonowicz-Bukałą, dziekanką Kolegium Mediów i Komunikacji Społecznej oraz dr Joanną Świętoniowską, dziekanką Kolegium Zarządzania.
W pierwszym przypadku, podjęłam rozmowę z dr Leonowicz-Bukałą po jej wystąpieniu na temat sztucznej inteligencji, która doprowadziła do tego, że zostałam liderką jej koła naukowego (SERACH), gdzie wspólnie realizowałyśmy (i dalej realizujemy) projekty dotyczące GenAI oraz kwestii migracyjnych.
Z kolei z dr Joanną Świętoniowską poznałyśmy się podczas moich zajęć na pierwszym stopniu studiów. Z czasem otrzymałam od niej propozycję współpracy w Centrum Rozwoju Dydaktyki. Było to dla mnie duże i pozytywne zaskoczenie, dzięki któremu zyskałam okazję do pracy przy projektach, które od zawsze mnie interesowały.
Obie panie dziekan dostrzegły we mnie potencjał i wielokrotnie motywowały mnie do złożenia wniosku o stypendium, wierząc w mój sukces. To właśnie ich wsparcie, wiara w moje możliwości oraz chęć sprawdzenia się skłoniły mnie do podjęcia tego wyzwania.
Największą trudnością okazało się przygotowanie „papierologii”, a dokładniej zebranie informacji o wszystkich zrealizowanych projektach i konferencjach, konkursach, w których brałam udział (w tym procesie wspierał mnie Dominik Stojak, który jest również tegorocznym stypendystą). Okazało się, że było ich znacznie więcej, niż początkowo myślałam. Choć było to wymagające, proces ten pomógł mi spojrzeć na przebytą drogę i uświadomić sobie, jak wiele już mam za sobą.
Największą radość przyniosła mi jednak chwila, w której dowiedziałam się o wynikach. Informacje o przyznaniu stypendium przekazała mi koleżanka z Biura Projektów – Iwona Serafin, która również wspierała mnie w moim rozwoju zawodowym.
Czy to, co doprowadziło Cię do zdobycia stypendium, to Twoja pasja?
Nie jest to może pasja w tradycyjnym rozumieniu, ale raczej ogromna ciekawość świata i konkretnej tematyki badań. Dodatkowo interesuję się zarządzaniem projektami, co również wpłynęło na wybór mojej ścieżki. Obecnie studiuję Analitykę Biznesową i Big Data. Kierunek ten łączy się z moimi zainteresowaniami i pomaga mi w przygotowywaniu analiz do badań.
Które Twoje osiągnięcia są dla Ciebie najważniejsze?
Najważniejszymi dokonaniami w moim rozwoju są wystąpienia podczas konferencji naukowych. Może nie były one najważniejsze i najwyżej punktowane z formalnego punktu widzenia przy ubieganiu się o stypendium, ale były dla mnie najbardziej wymagające i pozwoliły mi przełamać własne bariery.
Jednym z ważnych momentów była konferencja w Kielnarowej (moje pierwsze wystąpienie), na którym udało mi się zdobyć nagrodę za najlepszą prezentację, co pokazało mi, że zdecydowanie warto wychodzić ze swojej strefy komfortu.
Dominik Stojak – Digital Marketing (II stopień)
Jak wyglądała Twoja droga do stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego?
Moja droga przypominała bardziej labirynt niż korytarz. Szedłem ścieżką, w której nie wiedziałem zbytnio, czego chcę lub co nastąpi później. Dzięki inicjatywie dr Iwony Leonowicz-Bukały, której spodobał się mój temat pracy licencjackiej („Badanie toksycznego języka w grach online”) zostałem zaproszony do koła naukowego SEARCH oraz udziału w różnych projektach badawczych.
To wydawało mi się ciekawym zajęciem w ramach poszerzania swojego doświadczenia. Idąc dalej, tych elementów nazbierało się tyle, że zostało mi zasugerowane zgłoszenie się do stypendium Ministra. Nie postrzegałem tego z perspektywy „musi mi się udać!”. Podszedłem do tego bez presji albo się uda, albo nie, co w mojej opinii jest dobrym podejściem. Największą moją radością była wiadomość, którą otrzymałem od Marleny Szczur (również laureatki i członkini SEARCH) podczas wykładu. Zmusiła mnie do opuszczenia sali i pokazała nasze osiągnięcie, co skończyło się tanecznym „odtupaniem” zwycięstwa.
Czy to, co doprowadziło Cię do zdobycia stypendium, to Twoja pasja?
Poniekąd tak. Gdyby nie materiał badawczy, który zebrałem przez nastoletnie lata, prawdopodobnie nie byłbym w tym miejscu z uwagi na moją nieśmiałość. Nie miała ona jednak większego wpływu na wybrany kierunek studiów, chyba że możemy nazwać śledzenie internetu i wydarzeń pasją. Wtedy, jak najbardziej można dokonać połączenia z komunikacją cyfrową i digital marketingiem.
Które Twoje osiągnięcia są dla Ciebie najważniejsze?
Może nie najważniejsze w kontekście stypendium, ale tej osobistej, to było pierwsze wystąpienie podczas konferencji naukowej Nauka i Pasja. Dla mnie jako zatwardziałego introwertyka było to gargantuiczne wyzwanie. Pamiętam, że nawet zrobiłem sobie listę rzeczy, na które czekam po konferencji, by przywołać pozytywne myśli. Z dzisiejszej perspektywy wystąpienia konferencyjne nie budzą we mnie już takich emocji. Są nawet przyjemnością.