Czy można już na pierwszym wykładzie poczuć, że znalazło się swoją życiową drogę? Szymon Przeszło, dziś Młodszy Specjalista ds. Controllingu w firmie serwisującej silniki lotnicze, udowadnia, że połączenie pasji z praktycznym programem studiów to recepta na sukces. Przeczytaj, jak branżowe projekty i staż w Jasionce stały się dla niego „biletem wstępu” do świata wielkiego lotnictwa.
Gdzie dziś pracujesz w branży lotniczej i co dokładnie robisz na co dzień?
Szymon Przeszło: Pracuję w jednej z firm lotniczych zajmująca się naprawą silników lotniczych w Jasionce, gdzie jestem Młodszym Specjalistą ds. Controllingu.
Czy pamiętasz moment na studiach Aviation Management, kiedy pomyślałeś: „to jest dokładnie to, co chcę robić zawodowo”?
Sz. P: To było już na pierwszym przedmiocie kierunkowym, na Wstępie do Zarządzania Lotnictwem, gdzie obszernie przedstawione zostało nam jak cała branża funkcjonuje.
Który konkretny przedmiot albo projekt ze studiów okazał się najbardziej zbliżony do tego, co dziś robisz w pracy?
Sz. P: Najbardziej zbliżony do mojej obecnej pracy był przedmiot Sprzedaż Lini Lotniczych i Zarządzanie Zyskiem, mimo, że nie pracuję w lini, to uczyliśmy się obliczeń związanych z rentownością oraz obieraliśmy strategię jak maksymalizować sprzedaż, a te tematy to moje codzienne zadania w pracy.
Masz przykład sytuacji z pracy, w której wprost wykorzystałeś wiedzę albo umiejętności zdobyte na WSIiZ?
Sz. P: Cały czas ją wykorzystuje, sam fakt tego, że nauczyłem się ogrom słownictwa branżowego w języku angielskim był ogromnym plusem na start, a wiele pojęć i podejść do zarządzania, których uczyliśmy się na studiach zdecydowanie ułatwiają mi wykonywania zadań w sposób efektywny i przemyślany.
Jak wspominasz swoje praktyki i staże. Czy były realnym „biletem wstępu” do pierwszej pracy w lotnictwie?
Sz. P: Chciałbym się skupić na praktykach, które odbywałem na 3 roku. Były to już praktyki, które obowiązkowo musiały się odbyć w firmie związanej z lotnictwem, zatem zrekrutowałem się na staż do działu fakturowania, który był moim pierwszym takim doświadczeniem zawodowym, a po 7 miesiącach pracy przeszedłem na umowę o pracę w dziale controllingu, co pokazuje, że mimo braku dużego doświadczenia, to studia mnie dobrze przygotowały do pracy, co zostało zauważone przez kierownictwo dzięki czemu teraz mam rewelacyjną pracę.
Uczelnia stawia na praktykę: symulatory, projekty, spotkania z ludźmi z branży. Co z tego najbardziej „przełożyło się” na Twoje kompetencje zawodowe?
Sz. P: Dla mnie najfajniejsza była praca nad projektami w grupach. To tam po raz pierwszy zderzyłem się z presją czasu i prawdziwymi procedurami, co dało mi ogromną pewność siebie na starcie. Spotkania z ludźmi z branży były super na networking, ale to konkretne zadania tzw. case studies ukształtowały moje umiejętności.
Z perspektywy czasu: czy dyplom Aviation Management był zauważalnym atutem przy rekrutacji, czy raczej liczyły się konkretne doświadczenia ze studiów?
Sz. P: Sam dyplom Aviation Management na pewno ułatwiał przejście przez pierwsze sito rekrutacji, bo jest wyjątkowy w swoim rodzaju i jest istotną pozycją CV i przyciągał wzrok. Jednak na samej rozmowie rekruterzy szybko pytają o konkrety. Ostatecznie to właśnie te praktyczne projekty ze studiów i umiejętność opowiedzenia o nich sprzedały mnie najlepiej
Jakie trzy rzeczy powiedziałbyś licealiście, który zastanawia się nad Aviation Management – dwa największe plusy i jedna rzecz, o której powinien wiedzieć „bez pudru”?
Sz. P: Branży lotniczej nie nauczy się na kursie ani w internecie, do realnej wiedzy potrzebne są studia, które przygotują Cię do zawodu
Nie warto się bać ani stresować, to studia polegające na dyskusjach i mocnych stwierdzeniach, rozmawiajcie, kłóćcie się i wychodźcie poza schemat, a wykładowcy was zauważa co przyłoży się na rozbudowę waszej sieci kontaktów. To są studia, gdzie trzeba włożyć dużo wlanej pracy, jeśli liczy się na papier po 3 latach to nie są takie studia. Projektów i nauki jest dużo, ale wszystko do ogarnięcia, ale czas na to trzeba poświęcić.
Dokończ zdanie: „Studia Aviation Management we WSIiZ pomogły mi w pracy w branży lotniczej, bo…”. Jak brzmiałaby Twoja szczera odpowiedź?
Sz. P: Bo to studia praktyczne uczące prawdziwej branży, przez doświadczonych specjalistów ze świata, co więcej to studia, które uczą o człowieku, przez wielko-kulturowość studentów międzynarodowe korporacje stoją dla absolwentów AVM otworem.
*Szymon Przeszło to absolwent Aviation Management i student Analityki biznesowej i Big Daty (studia II stopnia).
