Logistyk, spedytor, specjalista ds. transportu – tych specjalistów na rynku wciąż jest za mało. Ale czy studia naprawdę przygotowują do ich wykonywania? Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie postawiła na kształcenie praktyczne, gdzie niezbędna teoria łączy się z praktyką. To właśnie tu studenci już od pierwszych zajęć negocjują, planują strategie i rozwiązują realne problemy z życia firm. To właśnie tu stawiają swoje pierwsze kroki w branży TSL.

Branża TSL. Co to w ogóle znaczy?

Branża TSL – Transport, Spedycja, Logistyka – stanowi jeden z filarów współczesnej gospodarki. Odpowiada za sprawny przepływ towarów: od zaplanowania trasy i wyboru środka transportu, przez magazynowanie, aż po obsługę celną i dostarczenie przesyłki do odbiorcy.

Każdy z trzech obszarów pełni odrębną, ale uzupełniającą się rolę:

  • Transport – fizyczne przemieszczanie ładunków drogą lądową, morską, kolejową lub lotniczą.
  • Spedycja – organizacja całego procesu przewozowego, obejmująca planowanie tras, dobór przewoźników i dopełnienie formalności prawnych oraz celnych.
  • Logistyka – kompleksowe zarządzanie łańcuchem dostaw, czyli koordynacja przepływu towarów, informacji i magazynowania.

W Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie do pracy w branży TSL przygotowujemy na kierunku Logistyka oraz na odrębnej ścieżce kształcenia Transport, spedycja i obsługa celna realizowanej na kierunku Logistyka (studia inżynierskie).

Branża TSL. Tomasz Magoń

Czy studia mają sens?

Zdecydowanie! Szczególnie, że stawiamy przede wszystkim na praktyczną naukę. Tutaj logistyki, transportu, spedycji i obsługi celnej uczą doświadczeni wykładowcy i praktycy tacy jak
Tomasz Magoń, Business Development Director w firmie EURO24, który z branżą TSL jest związany od ponad dwóch dekad.

– Staram się do minimum ograniczyć omawianie teoretycznych zagadnień i książkowych definicji, zajęcia prowadzę tak, jakbym przyuczał nowego pracownika, który zaczyna pracę w firmie – mówi Tomasz Magoń.

– Definicje pojawiają się na pierwszych zajęciach, a już od kolejnych odgrywamy scenki grupowe i indywidualne, w których „bawimy się” w negocjacje, kupujemy, sprzedajemy, a później to omawiamy i wspólnie wyciągamy wnioski – dodaje.

Tomasz Magoń, prowadząc zajęcia, wykorzystuje także bieżące zdarzenia z życia firmowego. – Mam np. spotkanie z potencjalnym, dużym klientem, więc razem [ze studentami – przyp. red.] przygotowujemy strategię negocjacyjną, mam jakieś trudne zadanie do rozwiązania – robimy burzę mózgów i szukamy rozwiązań. Zaliczenie przedmiotu również wymaga od studentów użycia wiedzy z zajęć – ocena i zaliczenie podlegają u mnie negocjacjom – dodaje.

Nauka logistyki tylko z książek to przeżytek?

Jego zdaniem uczenie tylko teorii z książek przyszłych specjalistów działających w branży TSL nie ma sensu. – Książki o logistyce sprzed 10 lat można spokojnie odstawić do muzeum i uczyć z nich przedmiotu „Historia logistyki” – uważa Magoń.

– Uczenie się w tej branży to proces ciągły, nie można się zatrzymać. Poza tym ważne dla mnie są otwartość na zmiany, umiejętność samodzielnego podejmowania decyzji, a będzie ich sporo. Ważna jest także otwartość na ludzi i zdolność komunikowania się (nie tylko poprzez bezosobowe komunikatory). Reszty kandydaci mogą się nauczyć, branża TSL nie jest aż tak skomplikowana, jakby mogło się wydawać – dodaje.

Branża TSL i studia we WSIiZ

Branża TSL. Czego naprawdę szukają pracodawcy?

Praktyczne studia logistyki mają jeden główny cel: sprawić, by absolwent był gotowy do pracy od pierwszego dnia. Ta „gotowość” nie oznacza samego „technicznego” przygotowania do pracy (kompetencje twarde). Liczą się też kompetencje miękkie. Dla przykładu Tomasz Magoń docenia u młodych m.in. fakt, że: potrafią się szybko uczyć i są otwarci na zmiany, umieją samodzielnie podejmować decyzje, potrafią budować swoją ścieżkę kariery w sposób zorganizowany.

– Branża „wciąga”, każdy dzień może być inny. Świetne jest to, że z czasem przychodzą coraz lepsze pieniądze, jest to praca w międzynarodowym środowisku – podkreśla Tomasz Magoń.

Branża TSL. Ile zarabia logistyk?

Zarobki w branży TSL zależą przede wszystkim od stanowiska i poziomu doświadczenia. Poniższe dane pochodzą z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń przeprowadzonego przez Sedlak & Sedlak i opublikowanego na portalu Wynagrodzenia.pl (ostatnia aktualizacja: styczeń 2026, próba: 11746 specjalistów ds. logistyki).

Zarobki w zależności od poziomu stanowiska:

  • młodszy specjalista ds. logistyki – zarobki między 5 470 a 7 220 zł brutto.
  • specjalista ds. logistyki – zarobki między 6 550 a 9 450 zł brutto.
  • starszy specjalista ds. logistyki – zarobki między 7 490 a 10 730 zł brutto.

Na kwotę wynagrodzenia wpływają:

  • staż pracy – im dłuższe doświadczenie, tym wyższe wynagrodzenie;
  • wykształcenie – wyższe wykształcenie przekłada się na wyższe stawki;
  • wielkość firmy – większe organizacje zazwyczaj oferują lepsze warunki;
  • województwo – lokalizacja miejsca pracy ma istotne znaczenie dla wysokości pensji.

FAQ

TSL to skrót od Transport, Spedycja, Logistyka. To sektor odpowiadający za przepływ towarów – od nadawcy aż po odbiorcę, obejmujący planowanie tras, magazynowanie i obsługę celną.

Tak – szczególnie jeśli uczelnia stawia na praktykę. W WSIiZ zajęcia prowadzą aktywni praktycy branży, a studenci od pierwszych zajęć rozwiązują realne problemy firm.

Zarobki zależą od doświadczenia: młodszy specjalista może liczyć na 5 470–7 220 zł brutto, a starszy specjalista na 7 490–10 730 zł brutto (dane: Sedlak & Sedlak, styczeń 2026).

Oprócz wiedzy technicznej liczą się kompetencje miękkie: otwartość na zmiany, samodzielność w podejmowaniu decyzji i umiejętność komunikacji.

Według ekspertów – nie aż tak, jak mogłoby się wydawać. Kluczowe jest nastawienie na ciągłe uczenie się i gotowość na dynamiczne środowisko pracy.